Lirydy są najważniejszym wiosennym rojem meteorowym. Po ponad trzech miesiącach ciszy ich pojawienie się jest prawdziwa atrakcja dla obserwatora meteorów pomimo że typowa ich aktywność zawiera się w granicach ZHR 15-25.
Jednocześnie coraz cieplejsze kwietniowe noce sprzyjają pierwszym obserwacjom. Lirydy pojawiają sie na niebie około 16 kwietnia i pozostają aktywne do 26 kwietnia. Maksimum przypada zazwyczaj w nocy z 21 na 22 kwietnia. Tegoroczne maksimum wystąpi 22 kwietnia o godzinie 5:30UT a wiec tuż po wschodzie Słońca. Nie należy sie tym jednak przejmować – po pierwsze maksimum rozciągnięte jest na wiele godzin i aktywność przed świtem 22 kwietnia powinna być bliska maksymalnej.
Dodatkowo maksimum wystąpi z soboty na niedzielę co może bardziej zachęcić do obserwacji :)
Nie tak dawno czerpaliśmy przyjemność z obserwacji spotkań Księżyca z planetami Wenus i Jowisz czyli najjaśniejszymi obiektami zaraz po Słońcu. Wkrótce główną rolę odegra właśnie intrygująca Wenus, która przemaszeruje przez Plejady, tworząc widok zapierający dech w piersiach nawet najbardziej wybrednym obserwatorom.
Tak jak wspominaliśmy wcześniej - Plejady z Wenus będą widoczne gołym okiem. Nie jest to nowość, bowiem najjaśniejsze gwiazdy z tej gromady są zauważalne nawet przy niezbyt dobrych warunkach. Doskonały widok uzyskamy jednak korzystając przynajmniej z małej lornetki. Zachęcamy też do przespacerowania się na obrzeża miasta, gdzie światła lamp uda się zniwelować do minimum.
W skład Plejady wchodzi ponad 500 obiektów, spośród których 10 najjaśniejszych posiada indywidualne nazwy. Optymalnym dniem do obserwacji ma być 3 kwietnia.
Proces obserwacji możemy rozpocząć tuż po zachodzie Słońca jednak perfekcyjną godziną do podziwiania tego pięknego zjawiska będzie 21:00. Aby zlokalizować Wenus w Plejadach swój wzrok musim... zobacz więcej
We wtorek, 27 marca 2012 r. o godzinie 5 nad ranem czasu lokalnego (czas letni wschodni USA, EDT, UTC-4), z ośrodka NASA Wallops Flight Facility w Wirginii na wschodnim wybrzeżu USA wystartowało w kilkudziesięciosekundowych odstępach pięć rakiet, których zadaniem było kontrolowane utworzenie w górnych warstwach atmosfery sztucznych obłoków. Ich obserwacja dostarczyła informacji o ultraszybkich wiatrach wiejących w okolicy linii Karmana, umownej granicy przestrzeni kosmicznej.
Okazuje się, że na krańcach naszego Układu Słonecznego, w zewnętrznej części Obłoku Oorta, znajduje się gazowa planeta czterokrotnie większa od Jowisza. Nadano jej nazwę Tyche (mitologiczna bogini szczęścia, losu i fortuny). Jej orbita jest oddalona od Słońca 15 tysięcy razy w porównaniu z orbitą Ziemi i 375 razy w porównaniu z Plutonem, najdalszym znanym dużym obiektem w naszym Układzie Słonecznym. Jak każda planeta gazowa, nie posiada ona skalistej powierzchni, a jedynie jest kulą wodoru i helu z charakterystycznymi pasami chmurowymi. Z pewnością posiada też ona liczne księżyce, którymi są planetoidy przejmowane z Obłoku Oorta.
Szczegółowe dane na temat nowej planety naukowcy przekażą w kwietniu. Jednocześnie zgłosili obiekt do Międzynarodowej Unii Astronomicznej, aby uznać go za dziewiątą planetę. Tutaj jednak może się pojawić problem, ponieważ nie do końca wiadomo skąd wzięła się Tyche. Według jednej z teorii jest ona obiektem zapożyczonym z innego układu planetarnego. Mogła zostać ściągnięta siłą grawitacji Słońca, a wcześniej obiegała obcą gwiazdę. ... zobacz więcej
Oczywiście istniały one od dawien dawna, ale dopiero teraz naukowcy zdołali je odkryć. Nowe nabytki w żadnym razie nie mogą się równać z tymi największymi, odkrytymi za pomocą lunety w siedemnastym wieku. [b]Tym razem odkryć księżyce o kryptonimach S/2011 J1 i J2 S/2011 było bardzo trudno, bo są najmniejszymi w całym Układzie Słonecznym.[/b] Ich średnica wynosi ledwie 900 metrów, a więc są aż 5 tysięcy razy mniejsze od największego księżyca, Ganimedesa. Wykorzystano do tego Teleskop Magellan-Baade znajdujący się w Obserwatorium Las Campanas w Chile.
Miniaturowe naturalne satelity obiegają Jowisza po bardzo odległej orbicie, dlatego jedno pełne okrążenie zajmuje im odpowiednio 580 i 726 dni. Naukowcy nie mają żadnych wątpliwości, że w przyszłości uda im się odkryć kolejne księżyce, jeśli nie za pomocą naziemnych teleskopów, to przy okazji misji sondy Juno, której zadaniem będzie dokładne zbadanie Jowisza w połowie 2016 roku. Kolejne misje są planowane na lata 20. bieżącego wieku.
Historia odkrywania jowiszowych księżyców liczy sobie setki lat. Po raz pierwszy na księ... zobacz więcej
źródło: PGS Tech
Zobacz więcej ...